×
Nie sława zdobi muzyka: Przeminiemy z wiatrem

Francja słynie przede wszystkim z Wieży Eiffela, Lazurowego Wybrzeża i nietypowych przysmaków, takich jak ślimaki i żabie udka. Jeśli chodzi o sztukę filmową – wszyscy na pewno znają zabawne przygody żandarmów z Saint Tropez oraz jedną z najpiękniejszych aktorek w dziejach kina – Brigitte Bardot. Równie popularną ikoną francuskiej kultury jest Edith Piaf, która zmieniła oblicze nie tylko rodzimej, lecz również światowej piosenki. Ale czy Francja nie ma w tej kwestii nic więcej do zaoferowania?

Współczesna francuska scena muzyczna zdominowana jest przez zespoły popowe lub pop-rockowe. Kapele wykonujące muzykę skierowaną do bardziej wymagającego ucha pozostają w podziemiu i rzadko kiedy mają szansę zaistnieć na rynku międzynarodowym. Choć przepis na sukces wydaje się banalny, nie wszystkim muzykom udaje się go osiągnąć. Czasem jednak wystarczy wierność swoim ideałom, pomysł na oryginalne aranżacje, chwytliwe melodie i charyzmatyczny wokalista. Taki właśnie kierunek przyjęła grupa Noir Desir, czyli Mroczne Pożądanie.

Na początku był grunge

Wszystko zaczęło się w 1981 roku, gdy w Bordoux, kumple ze szkolnej ławy – Bertrand Cantat oraz Serge Teyssot-Gay założyli zespół wykonujący rocka z elementami grunge'u. Potem do Cantata, który był wokalistą i gitarzystą oraz Gaya, grającego na gitarze prowadzącej, dołączyli także: basista Frederic Vidalenc (w zespole do 1996 roku, zastąpiony przez Jeana Paula Roya) oraz perkusista Denis Barthe. Po ponad dwudziestu latach wspólnej drogi, grupa w 2003 roku zawiesiła działalność. Powodem był proces Cantata, który w lipcu tego samego roku został skazany na 8 lat więzienia, za pobicie swojej partnerki – aktorki Marie Trintignant. Wskutek wypadku kobieta zapadła w śpiączkę, z której nigdy się nie wybudziła. Piosenkarz po odbyciu połowy kary, 15 października 2007 roku został warunkowo zwolniony. Choć muzycy już kilka razy zapowiadali, że będą dalej nagrywać, nie udało im się znaleźć wspólnego języka i Noir Désir ostatecznie zostało rozwiązane w listopadzie 2010 roku. Warto jednak pamiętać, że grupa wydała 6 studyjnych albumów, które na stałe wpisały się w historię i krajobraz francuskiej, a także światowej sceny muzycznej.

Photograph AFP,Getty,Petras Malukas


Mroczny przedmiot pożądania

Noir Desir w czasach swojej działalności było bardzo popularne w swojej ojczyźnie, nazywane często „sumieniem Francji”. Określenie odnosi się do przesłania tekstów utworów muzycznych, które można porównać do apokaliptycznych wizji. Piosenki autorstwa Cantata są nie tylko smutne i przygnębiające, ale wręcz pesymistyczne. Choć warstwa muzyczna składa się z chwytliwych i dynamicznych melodii, pod jej płaszczem kryją się nasiąknięte negatywnymi obrazami krytyczne i sugestywne teksty. Bardzo często opisane są w nich uczucia, takie jak szczęście i miłość, ale nie brakuje również krytyki władzy, mediów i polityki. Cantat lubi posługiwać się metaforą, używając dziwnych i przerażających porównań, często niejasnych i niezrozumiałych. Nierzadko są one bardzo wysublimowane, przez co piosenki stają się jeszcze trudniejsze w odbiorze. Wynika to z poczucia misji muzyków, w której chcieliby bronić praw mniejszości, piętnować fanatyzm lub wymierzać policzek bezimiennej globalizacji.

Jestem oziębłym manekinem ze słoneczną cerą. Połknij człowieku-praso moje ulubione głupoty. Są przeznaczeniem świata, nie mam czasu, więc odchodzę. W grę wchodzi moja kariera. Jestem człowiekiem medialnym, jestem więcej niż politykiem. Idę szybko, bardzo szybko. Jestem uniwersalną ludzką kometą. Przekraczam czas, jestem opinią...

L'homme presse (Człowiek-prasa) z albumu 666.667 Club (1996)

Prawdziwy obraz świata

Wokalista znany jest również z tego, że w specyficzny sposób nazywa uczucia i emocje oraz opisuje ludzi. Choć jest to ujęte w gorzki sposób, to może być jedyna droga, aby poruszyć wyobraźnię odbiorców. Teksty Cantata są ciężkie i kontrowersyjne nie tylko ze względu na użyte środki ekspresji artystycznej, lecz również z uwagi na to, co obnażają – ukazują brutalną prawdę tak samo o innych, jak i o nas samych, przedstawiając realny, a nie zafałszowany obraz rzeczywistości. Zmysł wokalisty, jako obserwatora czyni z niego doskonałego kronikarza aktualnych wydarzeń i spraw ważnych – dla niego i całego społeczeństwa. Dzięki temu jego teksty są szczere i autentyczne, co w połączeniu z umiejętnościami wokalnymi daje imponujący efekt i sprawia, że muzyka Mrocznego Pożądania przybiera formę wielowymiarowej sztuki. Bertrand Cantat jako człowiek wrażliwy na ludzkie sprawy nie tylko zwraca na nie uwagę, lecz również pomaga w rozwiązywaniu problemów. Wokalista chętnie posługuje się również ironią. Historie i problemy poruszane w niektórych kompozycjach nie mogą być odczytywane dosłownie, ponieważ przedstawiony w nich świat, postacie i zdarzenia mają za zadanie przekazanie prawd moralnych oraz stanowią przykłady wartości uniwersalnych.

Noir Désir ma na swoim koncie sześć albumów studyjnych: „Ou veux tu qu'je r'garde?” (1987). „Veuillez rendre l'âmeà qui elle appartient" (1989), „Du ciment sous les plaines” (1991), „Tostaky” (1992), „666.667 Club” (1996) oraz „Des Visages des Figures” (2001). Choć grupa dawno temu zakończyła działalność, ich muzyka pozostanie z nami na zawsze, a my... my i tak przeminiemy z wiatrem...

Nie obawiam się drogi, trzeba zobaczyć, trzeba posłuchać meandrów w jamie przeszłości. I wszystko pójdzie dobrze, przeminie to z wiatrem. Twoje przesłanie do wielkiej niedźwiedzicy i trajektoria kursu do absolutnej przelotności. Nawet jeśli to niczemu nie służy, przeminie to z wiatrem. Wszystko zniknie i przeminie to z wiatrem...

Le vent nous portera (Przeminiemy z wiatrem) z albumu Des visages, des figures (2001)

Autorka: Iwona Stadnicka

Iwona Stadnicka
Zabawa ze słowem od dawna była jej pasją. Wkrótce to hobby stało się również pracą i sposobem na życie. Pierwsze copywriterskie kroki stawiała podczas studiów dziennikarskich, podejmując współpracę z lokalnym tygodnikiem, gdzie zajmowała się szeroko pojętą tematyką kulturalną. Zdobywając kolejne doświadczenia wyspecjalizowała się także w innych dziedzinach, takich jak zdrowie, turystyka, lifestyle i sprawy społeczne. Ale tak naprawdę to świat muzyki zawsze był najbliższy jej sercu. Dlatego zaczęła rozwijać pisarskie zdolności również w tym kierunku, udzielając się jako redaktor w serwisach muzycznych. Do dziś miłość do muzyki rockowej jest dla niej jak zwierciadło duszy i sposób na wyrażanie siebie. Prywatnie zasłuchana w nieco cięższych brzmieniach, choć jednocześnie przyznaje, że jej muzycznym guilty pleasure jest Lady Gaga.
Zobacz wpisy autora