- today
- perm_identity Jan Matysiuk
- remove_red_eye 2820 odwiedzin
Czasami wizje muzyczne pomiędzy członkami zespołu zaczynają się rozjeżdżać. Wtedy bardzo łatwo o konflikt, który w efekcie może doprowadzić do rozłamu. Nie zawsze jednak przyczyną kłótni są rozbieżne pomysły dotyczące twórczości – niekiedy to pieniądze lub brak wzajemnego zrozumienia są źródłem największych nieporozumień. W historii muzyki rozrywkowej było wiele przypadków, gdy awantury wewnątrz zespołowe kładły kres artystycznej przygodzie.
![]() |
|
| Noel i Liam Gallagher |
Oasis to prawdziwa ikona muzyki britpopowej. Można powiedzieć, że są jednymi z ojców tego gatunku, który triumfy święcił w połowie lat dziewięćdziesiątych. Pokolenia obecnych czterdziestolatków doskonale pamiętają takie przeboje jak „Wonderwall” czy „Don’t you back in anger”. Dla przeciętnego odbiorcy ich muzyka wydawała się prosta i genialna zarazem, a swoich idoli uważali za bogów – chodzące ideały bez żadnej skazy. Jednak w zakulisowej rzeczywistości prawda przedstawiała się zupełnie inaczej. Twórcy zespołu, bracia Liam i Noel Gallagher, choć przez prawie 20 lat lat tworzyli Oasis, w pewnym momencie znienawidzili się do tego stopnia, że wewnętrzne brudy zaczęli prać na forum publicznym. Z osobistego konfliktu zrobili wręcz medialne show, które śledził cały świat. Oczerniają się i wyzywają, ciągają po sądach i rzucają się wzajemnie oskarżeniami.
Co tak naprawdę się stało, że bracia poczuli do siebie taką nienawiść? Wersji jest kilka. Jedna z nich mówi, że Liam był zazdrosny o starszego brata i nie mógł pogodzić się z tym, że Noel tak świetnie sobie radzi nie tylko jako gitarzysta prowadzący, lecz również jako wokalista wspierający. W 1994 roku podczas jednego z koncertów w Los Angeles doszło nawet do uderzenia tamburynem. Jak się później okazało, takich ekscesów było znacznie więcej, a w ruch poszły dużo cięższe instrumenty, takie jak chociażby gitara elektryczna. Inna wersja mówi, że jednym z powodów kłótni pomiędzy Gallagherami była chęć promowania przez Liama jego linii odzieżowej Pretty Green, co chciał połączyć z trasą koncertową Oasis. Noelowi to się bardzo nie podobało, co przyczyniło się do konfliktu. Chyba do końca nie jest wyjaśnione, o co tak naprawdę poszło braciom. Dziś, po kilkunastu latach panowie nadal żywią do siebie niechęć i pomimo prób pojednania, nadal są wrogo do siebie nastawieni. Każdy realizuje się we własnych projektach i póki co żaden z nich nie myśli, by wskrzesić Oasis.
Pink Floyd: David Gilmour i Roger Waters
![]() |
|
| David Gilmour i Roger Wates |
Gitarzysta David Gilmour i basista Roger Waters to współzałożyciele legendarnej grupy Pink Floyd, najważniejszego przedstawiciela muzyki art rockowej. Nagrane przez nich utwory weszły do kanonu światowej muzyki rozrywkowej i do dziś wiele z nich uznawanych jest za epokowe. Ci dwaj panowie to główni kompozytorzy zespołu, którzy już od prawie 60 lat nie schodzą ze sceny. Ale czy na pewno? Choć sami muzycy nadal koncertują, to ich drogi dawno temu się rozeszły. Ostatnio, wspólnie nagraną płytą Gilmoura i Watersa był „Final cut”, wydany w 1983 roku. To właśnie wtedy doszło do odejścia basisty, który pełnił w grupie również funkcję wokalisty. Jednak w przeciwieństwie do Oasis, opuszczenie szeregów Pink Floyd przez Watersa nie oznaczało końca grupy. Gilmour poprowadził ją dalej, ale wyłącznie na własnych zasadach.
I to właśnie o te zasady najprawdopodobniej poszło. Tu znów nie jest oficjalnie potwierdzone, co było główną przyczyną konfliktu na linii dwóch liderów. Może każdy z nich czuł się ważniejszy od drugiego? Najczęściej podawanym powodem były różnice charakterów pomiędzy Gilmourem i Watersem. Obydwaj muzycy mają silne osobowości, co często powodowało liczne spięcia. Jedni twierdzą, że Roger był nie do zniesienia, a jego władcza natura nie pozwalała normalnie funkcjonować. Zdaniem innych, to David był trudny we współpracy, więc Waters wolał odejść, niż użerać się z konfliktowym kolegą. Kolejna teoria mówi, że pozostali muzycy nie chcieli realizować wizji artystycznej basisty. Jednak w porównaniu do braci Gallagher, panowie potrafili zachować klasę i nie obrzucali się w mediach błotem. Doszło nawet do wspólnych koncertów, co dowodzi, że w imię sztuki można się poświęcić i choć na chwilę schować dumę do kieszeni.
Batushka: Bartłomiej „Bart” Krysiuk i Krzysztof Drabikowski
![]() |
|
| Zespół Batushka |
To jeden z najgłośniejszych konfliktów w historii polskiej muzyki metalowej. Batushka to black metalowy zespół z Białegostoku, założony w 2015 roku przez Krzysztofa Drabikowskiego, który zaprosił do współpracy wokalistę Bartłomieja Krysiuka. Choć zamierzeniem grupy było zachowanie anonimowości jej członków, to czujne oko fanów szybko zorientowało się, kto kryje się za maską frontmana. Tożsamość pozostałych muzyków nadal jest nieznana. Batushka ze względu na oryginalną twórczość, łączącą w sobie ciężkie gitary z teatralną oprawą i tekstami szkalującymi prawosławie – szybko zyskała popularność. Po wydaniu debiutanckiej płyty „Litourgiya” zaczęły pojawiać się pierwsze niesnaski pomiędzy Krysiukiem i Drabikowskim, co w efekcie w 2019 roku doprowadziło do rozłamu. Grupa jednak nie rozpadła się, lecz podzieliła na dwie osobne formacje, z zachowaniem tej samej nazwy. Tym samym powstały dwie Batushki.
Choć zespoły funkcjonują obecnie pod tą samą nazwą, ich twórczość nieco od siebie się różni. Między innymi z tego powodu również fani są podzieleni. Jedni wolą nagrania tworzone przez ekipę „Barta”, które mają bardziej komercyjny charakter – inni preferują nieco niszowe dokonania Drabikowskiego. Ale o co tak naprawdę poszło? Według oficjalnych informacji kością niezgody w zespole był spór o władzę w zespole, a ściślej mówiąc o możliwość tworzenia muzyki wedle własnej wizji. Na pierwszej płycie i podczas przygotowań do drugiej, głównym kompozytorem był Krzysztof Drabikowski, a Krysiuk i reszta jedynie wykonywali jego polecenia. Doszło jednak do buntu, gdy „Bart” chciał coś nagrać po swojemu i rzekomo poza plecami kolegi zatrudnił swoich muzyków i zarejestrował nazwę Batushka na siebie. W ten sposób drogi tych dwóch panów się rozeszły, choć obydwaj, mocą postanowienia sądu w Białymstoku, mają prawo nagrywać i publikować materiały pod jedną nazwą grupy.
Roman Kostrzewski i Piotr Luczyk: KAT
![]() |
|
| Roman Kostrzewski i Piotr Luczyk |
Chyba nie ma ważniejszego zespołu w świecie polskiego metalu, niż KAT. To założona w 1979 roku przez Piotra Luczyka i Ireneusza Lotha formacja, która wyznaczyła nową jakość na rodzimym podwórku ciężkiego grania. Jej twórczość zrewolucjonizowała polską muzykę rozrywkową, udowadniając, że metal może brzmieć na światowym poziomie. Po dwóch latach do zespołu dołączył wokalista Roman Kostrzewski, którego charakterystyczny śpiew i niebanalne teksty sprawiły, że KAT stał się prawdziwą ikoną, nie tylko dla ówczesnych fanów mocnego uderzenia, lecz również dla następnych pokoleń, które do tej pory stawiają tę kapelę na piedestale. Przez prawie 25 lat wspólnego grania formacja zyskała ogromną popularność i rzesze oddanych fanów, którzy zawsze tłumnie przybywali na jej koncerty. Aż pewnego dnia w 2004 roku doszło do tąpnięcia, które poniosło za sobą niefajne konsekwencje.
Powodem, dla którego Luczyk i Kostrzewski się pokłócili były ambicje i różne charaktery. To spowodowało, że wokalista postanowił odejść, ale nie z pustymi rękami. Chciał zachować wyłącznie dla siebie nazwę zespołu, wraz z prawami do wszystkich utworów. Luczyka jednak zabolało, że to nie Roman założył formację, więc nic mu się nie należy. I tak rozpoczęła się wojna, w wyniku której powstały dwie nowe, ale trochę jakby stare grupy: KAT oraz KAT i Roman Kostrzewski. Jeśli chodzi o fanów, to większość wstawiła się za tą drugą opcją, uważając, że „nie ma KATA bez Romana”. Bo jednak to właśnie jego specyficzny wokal i sceniczne show przyniosły kapeli tak duży rozgłos. Choć sama muzyka również mocno wyróżniała się na tle innych metalowych kapel, to jednak popularność zespół zawdzięcza wokaliście. Niestety konflikt pomiędzy muzykami przybrał nieciekawą formę i panowie, gdy tylko mieli okazję wbijali sobie szpile i nie szczędzili wobec siebie ostrych słów krytyki. Niestety nigdy nie udało im się pogodzić, ponieważ w lutym 2022 roku Roman Kostrzewski zmarł, przegrywając walkę z nowotworem.



