- today
- perm_identity Jan Matysiuk
- remove_red_eye 3298 odwiedzin
27 gitar pod młotek.
Pierwsza w historii wystawa gitar z kolekcji Jana Borysewicza trafiła do domu aukcyjnego DESA Unicum.
Jak się okazuje, zakup instrumentów muzycznych to nie tylko hobby, ale również inwestycja biznesowa. Świetnym tego przykładem jest pierwsza w historii wystawa gitar z kolekcji Jana Borysewicza. Na wystawę w DESA Unicum trafiło 27 wyjątkowych instrumentów, takich jak Gibson Les Paul czy liczne Fendery Stratocastery. Dodatkowo można tam zobaczyć memorabilia, biżuterię, nagrody (np. Bursztynowy Słowik z 2016 roku) oraz płyty – złote i platynowe. Wartość sentymentalna wystawionych przedmiotów nie jest przesadzona, przykładem może być sygnet zaprojektowany przez samego Alexandra McQueena, który Borysewicz nosił przez całą swoją karierę. To pierwsza taka wystawa, na której największa osobowość polskiego rocka wystawia swój sprzęt muzyczny na licytację. Ekspozycję można podziwiać od 12.09 do 21.09 w DESA Unicum. Dla fanów klasycznego rocka to także niepowtarzalna okazja, by posłuchać, jak brzmi każda z gitar.
Jan Borysewicz i jego dorobek artystyczny
Postaci Jana Borysewicza raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego dorobek artystyczny jest powszechnie szanowany i podziwiany, a on sam stanowi ważną część polskiej sceny rockowej. Już od dziecka przejawiał niezwykły talent i pasję do muzyki. Początkowo miał iść w ślady ojca, Michała Borysewicza, który był perkusistą w zespole jazzowym. Jednak to dzięki starszemu bratu, Andrzejowi, który nauczył go pierwszych gitarowych akordów, Jan zapałał miłością do gitary. W wieku 17 lat jego talent dostrzegł Jacek Baran z zespołu Nurt, po czym młody Borysewicz dołączył do grupy i od tego momentu jego kariera nabrała tempa.
źródło: desa.pl/katalogi-aukcyjne/jan-borysewicz-kolekcja-gitar/
Jan Borysewicz od zawsze był zakochany w gitarze elektrycznej Fender Stratocaster, dlatego jego pierwsza gitara elektryczna musiała być wykonana na wzór tego legendarnego modelu.
Jak wspomina Borysewicz: „W młodym wieku marzyłem o gitarze Fender Stratocaster – takiej, na jakiej grał Jimi Hendrix. To były czasy, kiedy gitar w ogóle nie było. Moją pierwszą gitarę zrobił mi kuzyn, który był stolarzem. Nie miała metalowych progów, tylko pusty drewniany gryf, po którym pukałem palcami. Już jako dzieciak byłem zafascynowany muzyką.”
źródło: desa.pl/katalogi-aukcyjne/jan-borysewicz-kolekcja-gitar/
W 1974 roku Borysewicz rozpoczął współpracę z zespołem Budka Suflera. Jednak to, co poróżniło gitarzystę i zespół, to fakt, że większość utworów Borysewicza została zignorowana i umieszczona jedynie na singlach, co nie spodobało się artyście. To z kolei doprowadziło do jego odejścia z zespołu. Rok 1981 okazał się przełomowy, gdy Borysewicz dołączył do zespołu Lady Pank. Wkrótce potem otrzymał nagrodę dla najlepszego kompozytora na Tokyo Music Festival za utwór „Minus Zero”. Borysewicz spopularyzował efekt modulacyjny Boss CE-1 (Chorus), który stał się jego znakiem rozpoznawczym.
Współpracował z wieloma polskimi artystami i często uznawany jest za „ojca” ich sukcesu, m.in. Izabeli Trojanowskiej, Kukiza czy Anny Wyszkoni. Dla Jana Borysewicza najważniejsze są muzyka i gitary. Jest założycielem Akademii Jana Borysewicza, gdzie chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem z początkującymi muzykami.
Sentymentalna gitarowa podróż do przeszłości
Przekazanie swoich gitar na aukcję to wydarzenie nie tylko dla fanów, ale także dla samego muzyka, który jest emocjonalnie związany z tymi instrumentami. Szczególne znaczenie ma dla niego czerwony Fender Stratocaster Lone Star, na którym odciśnięta jest dłoń jego córki. Z biegiem lat odcisk się starł, a dorosła już córka Alicja odnowiła go. To właśnie z tą gitarą artyście będzie najtrudniej się pożegnać – grał na niej najczęściej, a fani kojarzą go właśnie z tym instrumentem. „Myślę, że na aukcji najtrudniej będzie mi się rozstać z tym Stratocasterem, z łapką mojej córki... Już to przeżywam. Gitara jest przepiękna, ale czas, by trafiła w ręce świetnego muzyka lub kolekcjonera” – mówi Borysewicz.
źródło: desa.pl/katalogi-aukcyjne/jan-borysewicz-kolekcja-gitar/
Kolejną gitarą, którą można wylicytować, jest Fender George Harrison Rocky Stratocaster – kolorowa gitara, będąca ogromną rzadkością.
Szacunek do gitar - obowiązkowo!
Rockandrollowe podejście do gitar nie było w stylu Borysewicza. To instrumenty, które szanuje i do których się przywiązuje, co czyni jego kolekcję jeszcze bardziej wartościową. Każda gitara ma swoją historię, z którą związana jest opowieść. Przykładem jest piękny IBANEZ JEM20TH sygnowany przez Steve'a Vaia. Jak mówi Borysewicz, to jedna z tych gitar, która nie tylko wygląda spektakularnie (za pociągnięciem dwóch palców gitara się świeci), ale także niesamowicie brzmi. Z kolei Ernie Ball Music Man John Petrucci JP7, gitara siedmiostrunowa, była potrzebna do utworu, w którym miała brzmieć wyjątkowo nisko. „Są też takie gitary, jak na przykład siedmiostrunowa, która bardzo odpowiadała mi do mojej solowej płyty Jan Bo. Z tej gitary siedmiostrunowej można było drugim kabelkiem zrobić gitarę akustyczną, co bardzo mnie inspirowało. To model Johna Petrucciego z Dream Theater, naprawdę świetnego gitarzysty. W kolekcji znajduje się również gitara George’a Harrisona, którą sam sobie wymalował, czy gitara Noela Gallaghera, na której grał tak intensywnie, że zeszła z niej prawie cała farba – co świetnie wygląda, a poza tym, że świetnie też brzmi.”
źródło: desa.pl/katalogi-aukcyjne/jan-borysewicz-kolekcja-gitar/
Gitary Borysewicza są często modyfikowane na jego specjalne życzenie, jak np. Ibanez JSBDG Black Dog, sygnowany przez Joe Satrianiego, inspirowany grafikami Satrianiego – to prawdziwe dzieło sztuki. Gitara Fender American Acoustic Jazzmaster to półelektryczny, półakustyczny instrument, który Borysewicz otrzymał od Fendera za swoje zasługi artystyczne.
Zrewanżować się misiowi
Jan Borysewicz wyznał, że pieniądze z aukcji zostaną przeznaczone na niedźwiedzia z warszawskiego zoo, który podczas kręcenia teledysku “Fabryka małp” musiał zostać wyprowadzony, Borysewicz wyznał, że chciałby w ten sposób mu się zrewanżować.
źródło: desa.pl/katalogi-aukcyjne/jan-borysewicz-kolekcja-gitar/
To pierwsza w Polsce wystawa i aukcja, na którą wystawiono kolekcję gitar oraz biżuterii. Wystawa i aukcja zorganizowana przez DESA Unicum jest niemal zaproszeniem do współtworzenia i bycia częścią dalszej historii tych niezwykłych gitar. Jak sam Jan Borysewicz podkreśla: „Nie jestem osobą sentymentalną i nie przywiązuję się do przedmiotów. Bardzo dbam jednak o swój wizerunek na scenie, a biżuteria jest jego ważnym elementem – zakładam jej dużo. Każdy z pokazanych na wystawie sygnetów towarzyszył mi podczas koncertów, a co za tym idzie, stanowi ważny element mojej historii.”