Miłość, wolność i muzyka w jednym instrumencie

W świecie instrumentów muzycznych wszystko jest możliwe. Najlepsi lutnicy potrafią stworzyć sprzęt doskonały, idealnie dopasowany do gustów i umiejętności użytkownika. Są niczym magicy, którzy mogą wyczarować rzemieślnicze arcydzieło, skrojone na miarę potrzeb nawet najbardziej wymagającego muzyka. Jeśli poszukujesz gitary, dzięki której poczujesz się jak prawdziwy mistrz, sprawdź, jakie możliwości posiada najświeższy wypiek prosto z Fender Custom Shop.

Fender Tele Custom Heavy Relic to kolejny instrument z wyjątkowej rodziny Telecasterów. Żadnemu gitarzyście, zarówno amatorskiemu, jak i zawodowemu tej nazwy przedstawiać nie trzeba. Ten typ gitar to flagowy produkt kultowej fabryki Fender, wytwarzany niezmiennie od 1951 roku. Wkrótce więc szykuje się piękna, 70. rocznica, od kiedy zmieniło się oblicze współczesnej muzyki. Na Telecasterach grali i wciąż grają najwybitniejsi muzycy, tacy jak: Jimmy Page, Keith Richards, David Gilmour, James Hetfield, Brian May czy Matthew Bellamy. Ich charakterystyczne brzmienie to zasługa nie tylko zastosowanej konstrukcji, ale również wbudowanego osprzętu. Dzięki temu instrument idealnie sprawdzi się w wykonywaniu muzyki rockowej oraz country. Choć oczywiście spektrum jego możliwości jest dużo szersze - wszystko zależy od fantazji użytkownika.

Śmiało można powiedzieć, że modele z serii Telecaster są niczym ród Carringtonów z legendarnego serialu “Dynastia”. Wielu producentów do dziś wzoruje się na tych instrumentach, próbując naśladować ich znakomity kunszt. Widać go zarówno w wysokiej jakości wykonania, jak również w prostocie designu. To sprawia, że te gitary niczym się nie narzucają, a mimo wszystko przyciągają oko. A jak już przyciągną, ciężko oprzeć się ich urokowi i pozostać wobec nich obojętnym. Telecaster to przede wszystkim klasyczny groove, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Model zbudowany jest z olchowego korpusu oraz klonowego gryfu z palisandrową podstrunnicą. Ten minimalistyczny, ale bardzo przemyślany patent okazał się receptą na prawdziwy sukces, który już od kilku dekad wyznacza trendy w zaczarowanym świecie lutnictwa.

Najnowszy Telecaster to gitara inna niż wszystkie. Wyprodukowana została pod banderą Telecaster Custom, na dodatek w limitowanej edycji. Tym bardziej Salony Muzyczne RIFF mają niebywałą przyjemność z dumą ogłosić, że Heavy Relic Olympic White jako jedyny egzemplarz na całą Europę właśnie trafił do naszej sprzedaży. Jest to wydarzenie bez precedensu, ponieważ jako nieliczni w kraju, po raz kolejny dajemy muzykom dostęp do unikalnych instrumentów z najwyższej półki, trudno osiągalnych nawet za granicą. Model stylizowany jest na lata sześćdziesiąte i zaprojektowany został w retro oprawie, dzięki czemu przypomina dobrze wysłużoną gitarę, która przeżyła nie jeden koncert na Woodstocku. Taki instrument to prawdziwa gratka nie tylko dla wprawnych muzyków, ceniących sobie rasowe brzmienie Telecastera, ale również smakowity kąsek dla kolekcjonerów, którzy znajdą w nim nawet dekoracyjny potencjał. Gitara z pewnością robi wrażenie wizualne, ponieważ zestawienie klasycznej, lekko podrapanej bieli, z podpalanym drewnem potrafi wzbudzić zachwyt i nacieszyć zmysły.

Dlaczego warto kupić Tele Custom Heavy Relic? A dlaczego nie? Główną zaletą tego instrumentu jest jego autentyczność i wierność swoim korzeniom, które sprawiają, że model ma swój niepowtarzalny charakter. To połączenie tradycji z nowoczesnością, gdzie w jednym miejscu zamknięto oryginalne brzmienie Fendera z możliwościami, jakie dają osprzętowe modyfikacje. Dzięki temu dźwięk jest wyrazisty i posiada wysoką moc. Podzielony na 21 progów gryf zapewnia nieograniczone pole do zabawy muzyką. Gitara została zaprojektowana i wykonana z dużą dbałością o szczegóły, co widać nie tylko w jej vintage’owym wykończeniu, ale również w zastosowanej elektronice i dodatkach. Ręcznie nakręcany pickup Texas Special i humbucker Seymour Duncan zapewniają prawdziwe mocne uderzenie oraz idealną równowagę dźwiękową. Ten instrument to absolutny must have dla każdego, kto tęskni za charakterystyczną barwą brzmieniową z czasów hipisów i wolnej miłości

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz