50 lat w kosmosie z Davidem Bowie

20 lipca 1969 roku załoga Apollo 11 lądowała na księżycu. 9 dni wcześniej miała miejsce światowa premiera singla Space Oddity – ballady o podróżach w kosmosie, która przyniosła Davidowi Bowiemu olbrzymią sławę. W 50-lecie tych wydarzeń fani muzyki otrzymali prezent – wznowienie singla w ekskluzywnym wydaniu oraz nowy teledysk, zawierający nigdy wcześniej niepublikowane materiały.

W końcówce lat 60-tych, w oczekiwaniu na przełomowe lądowanie na Księżycu, na świecie zapanowała prawdziwa kosmomania. Wówczas powstał m.in. oryginalny serial Star Trek, Stanley Kubrick zaś nakręcił swoje wielkie dzieło pt. Odyseja Kosmiczna. To właśnie tym ostatnim filmem zainspirował się David Bowie, dotychczas nie odnoszący wielkich sukcesów muzyk z Londynu, przy tworzeniu swojego przełomowego singla. Piosenka opowiadająca o majorze Tomie i jego przygodach w kosmosie została napisana i nagrana pośpiesznie, w ciągu jednego miesiąca, aby zdążyć przed lądowaniem Neila Armstronga i załogi Apollo 11 na Księżycu. W pewnej mierze się to udało: utwór uplasował się w czołówce brytyjskiej listy przebojów, choć przez pewien czas Bowie był uważany w Wielkiej Brytanii za autora tylko jednego hitu. Dopiero premiera płyty Hunky Dory w końcówce 1971 roku przyniosła mu międzynarodowy sukces. To właśnie jednak Space Oddity stworzyło wizerunek Bowiego jaki znamy dzisiaj: ekscentrycznego twórcy o nieco dziwnym wyglądzie, barda epoki, w której ludzkość zaczęła eksplorować kosmos. Ten pomysł był dalej rozwijany, a Bowie zaczął wkrótce przedstawiać się jako Ziggy Stardust – przybysz z innej planety o niesprecyzowanej płci.

50 lat Space Oddity – jubileuszowe wydanie

W 50 rocznicę lądowania na Księżycu i premiery Space Oddity – a także w trzy lata po śmierci Bowiego - swoją premierę miał nowy teledysk do utworu oraz kolejna reedycja singla. Wideo dostępne w serwisie Youtube zawiera niepublikowane dotąd materiały z koncertu Bowiego w Madison Square Garden w 1997 roku, zorganizowanym z okazji jego 50-tych urodzin. To prawdziwa gratka dla fanów! 

Z kolei nowe wydanie singla mieści się w specjalnym boxie zawierającym dwa 7-calowe winyle – oprócz oryginalnego utworu dodane zostały także miksy Tony’ego Viscontiego, wieloletniego producenta Bowiego. Oprócz tego przy zakupie dostaniemy m.in. dwustronny plakat, który oryginalnie promował singiel, oraz zdjęcie Bowiego wykonane podczas koncertu w London Palladium w 1969 roku. 

Jeśli natomiast nie chcemy dokonywać zakupu, a ciekawi jesteśmy nowych wersji utworu w wykonaniu Viscontiego, możemy je odblokować za darmo wchodząc na stronę na swoim urządzeniu mobilnym. W tym celu musimy zrobić zdjęcie księżyca w lokalizacji, w której aktualnie się znajdujemy, a jeśli nie możemy go zlokalizować, aplikacja podpowie nam, gdzie go szukać.

Space Oddity – ciekawostki o utworze

Czy wiedzieliście że…

- Pierwsza wersja Space Oddity powstała już w lutym 1969 roku, ale nie została ona udostępniona; w międzyczasie Bowie zmienił wytwórnię.

- Tony Visconti, który został wówczas producentem artysty, dał zielone światło, ale uważał premierę w czasie lądowania na Księżycu za „tani trik”.

- Po premierze i relatywnym sukcesie singla Bowie długo nie wyprodukował podobnego przeboju, próbowano więc wykorzystywać Space Oddity na wszelkie sposoby – m.in. nagrano włoską wersję pod tytułem Ragazzo Solo, Ragazza Sola, o zupełnie zmienionych słowach i charakterze (bez żadnego nawiązania do kosmosu – była to zwykła opowieść miłosna)

- Bowie powracał do postaci majora Toma, który jest głównym bohaterem Space Oddity, w kilku kolejnych utworach (choć nie zawsze był wymieniany z imienia): w Ashes to Ashes, Hallo Spaceboy, New Killer Star i Blackstar. Z czasem postać ta zyskała cechy autobiograficzne, poruszając m.in. wątek narkotykowy.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz