"Po co ci kapusta", czyli wybieramy sprzęt, który pomoże Ci w świecie beatboxu

Beatbox to sztuka tworzenia dźwięków perkusyjnych, melodii, oddechów i innych efektów wokalnych za pomocą głosu. Całe instrumentarium mamy dosłownie pod nosem! Zacząć można akustycznie, ale jeśli planujemy rozwój swojej sztuki beatboxowej warto zainwestować w sprzęt. Co wybrać?

Shure SM58Niezależnie od tego, czy planujemy występować na scenie, czy głównie pracować w studiu, na początku naszych działań potrzebny będzie mikrofon. Wyróżniamy dwa główne typy mikrofonów – dynamiczne i pojemnościowe. Pierwsze są bardzo wytrzymałe i dość tanie, więc bez obaw można je zabrać w trasę. Te drugie zazwyczaj przenoszą większe zakresy częstotliwości, ale są delikatne i wymagają dodatkowego zasilania. Początkującym beatboxerom stanowczo polecam mikrofony dynamiczne. 

Jednym z klasyków wśród mikrofonów dynamicznych jest Shure SM58. Ten model ma już pół wieku tradycji i jest używany na scenach całego świata. To dobry standard na początek, ponieważ SM58 podbija średnie tony w zakresie ludzkiego głosu, jest wytrzymały i posłuży długie lata. Nad jego brzmieniem można popracować na etapie miksera. Jeśli szukamy mikrofonu ustawionego bardziej pod beatbox, czyli podbite basy i lekko zredukowane środkowe pasmo, warto rozważyć AKG D5. Co ciekawe, ten mikrofon był kiedyś oficjalnym mikrofonem Beatbox Battle Networks, organizatorów mistrzostw świata w beatboxie. 

Obserwuje się obecnie wykorzystanie mikrofonów radiowych do beatboxu, ze względu na dobrą izolację od tła oraz dużą dynamikę. Dynamika to możliwość przetworzenia zarówno bardzo cichych jak i bardzo głośnych dźwięków, o które w beatboxie nietrudno. W tej kategorii liderem jest Shure 7B, mikrofon używany przez takie legendy beatboxu jak Reeps One czy Napom. Który mikrofon powinniśmy wybrać? Ten, który nam najlepiej pasuje. A jak to sprawdzić? Warto wybrać się do lokalnego sklepu muzycznego i przetestować kilka mikrofonów, posłuchać porad sprzedawcy i kolegów po fachu.

Kiedy mamy już mikrofon do beatboxu, trzeba go podłączyć do głośnika aktywnego, czyli takiego z wbudowanym wzmacniaczem, lub interfejsu audio, czyli karty dźwiękowej podpiętej do komputera. Podpięcia dokonujemy kablem XLR. Jest wiele polecanych firm – Die Hard, Klotz, Planetwaves, Neutrik. Dobry kabel wytrzymuje lata, jeśli odpowiednio się o niego dba. 

Wracając do interfejsów – jednym z dobrych punktów startowych jest Focusrite Scarlett 2i2. Tę czerwoną skrzynkę podpinamy do komputera przez USB i zyskujemy dostęp do dwóch profesjonalnych wzmacniaczy mikrofonowych, wyjścia słuchawkowego,  zasilania fantomowego (dzięki niemu podłączysz mikrofony pojemnościowe go swojego zestawu), a przede wszystkim stabilnych sterowników ASIO z niską latencją. 

Latencja to opóźnienie mierzone od wykonania dźwięku do jego przetworzenia przez interfejs. Latencja na poziomie 10-20 ms jest raczej niesłyszalna. Dłuższy czas latencji może już powodować słyszalny rozjazd pomiędzy audio, które odtwarzamy z komputera a dźwiękiem nagrywanym. 

Z nieco tańszych interfejsów warto zwrócić uwagę na Behringer UM2, który też ma podstawowe elementy potrzebne do tworzenia nagrań dobrej jakości. Jeśli natomiast chcemy większej mobilności, dużo nagrywamy poza domem czy w podróży – warto rozważyć rejestrator audio. Ja używam od lat Zooma H4n, który działa przez kilka godzin na bateriach AA, nagrywa pliki .wav na kartę SD i posiada złącza XLR i możliwość odsłuchu. Po podpięciu do komputera spełnia też funkcję prostej karty dźwiękowej. Nie zastąpi studia nagraniowego, ale daje nam pewną wolność. Inspiracja często przychodzi w niespodziewanych momentach i warto być na to gotowym.

Wreszcie przechodzimy do urządzeń, które w ostatnich dwóch dekadach mocno wpłynęły na rozwój beatboxu. Looper to sprzęt do zapętlania dźwięków. Posiada jedną lub kilka ścieżek, na które możemy nagrać dowolne dźwięki o dowolnej długości, wyznaczanej zazwyczaj od pierwszego do drugiego wciśnięcia przycisku REC. Dzięki looperowi możemy stworzyć cały utwór ze swojego głosu, nagrywając oddzielnie warstwę perkusji, bas, wysokie tony, efekty dźwiękowe i skrecze. To idealne urządzenie do tworzenia szybkich szkiców utworów oraz występów na żywo, ponieważ od powstania pomysłu w naszej głowie do przeniesienia go na membranę głośnika może minąć kilka sekund. Niektóre looper mają również wbudowane efekty typu pogłos, echo, kompresja, eq czy chorus. Dodanie efektów lub ich kombinacji daje beatboxerom możliwość tworzenia niesamowitych brzmień elektronicznych, których bazą zawsze jest głos. Na rynku istnieje wiele looperów, ale niewątpliwie liderem jest firma Boss z modelami RC-505 i RC-202. To loopery pięcio- i dwu-ścieżkowe, z ponad 20 efektami na pokładzie, możliwością monitorowania, wbudowanym metronomem. Dźwięk można do nich wprowadzić przez złącze mikrofonowe XLR lub instrumentalne jack. Osobiście wykorzystuję looper w wielu sytuacjach, od tworzenia spektakli i słuchowisk, poprzez występy na scenie, aż po trening rytmów na warsztatach beatbox.

Podsumowując, warto zadać sobie pytanie – czy potrzebuję sprzętu aby tworzyć? Ze swojej strony odradzam zupełnym początkujących otaczanie się dużą ilością sprzętu i efektów. Na początku warto popracować na swoim brzmieniem akustycznie, a w razie odpływu motywacji nie zostaniemy z toną niepotrzebnych produktów audio. Wraz z rozwojem naszych oczekiwań wobec beatboxu warto będzie zainwestować w dobry mikrofon, interfejs do nagrania naszych dźwięków oraz sprzęt, który umożliwi nam dotarcie do szerszej publiczności. Ale najważniejsza jest dobra zabawa i radość z tworzenia muzyki. Czy otaczają cię lasy i ptaki, czy dźwigi i tramwaje – możesz czerpać inspirację z otoczenia!

Patryk TikTak Matela

Patryk TikTak Matela jest beatboxerem z ponad 20-letnim stażem. Obecnie współtworzy kilka projektów muzycznych, współorganizuje mistrzostwa Polish Beatbox Battle, a skupia się na edukacji dzieci, które poprzez naukę beatboxu mówią wyraźniej. Szczegóły znajdziesz na www.beatboxkids.com

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz